CODY - zachodnie klimaty ze skandynawskim zacięciem



Cody





Zespół, który brzmi rodzinnie. Zespół, który brzmi samotnie. Zespół, który brzmi swojsko i obco jednocześnie. Zespół, który łączy wiele skrajności. CODY.






Zaczniemy od końca. A konkretnie od EP-ki "Under the Pillow, Under the Elms" z bieżącego roku. Cztery utwory. I jedyne, co mogę powiedzieć, to - zdecydowanie za mało! EP-ka jest na razie dostępna tylko w Danii, najbliższe długogrające dzieło Cody będzie można jednak kupić również poza jej granicami.

"Under The Elms, Under The Pillow" EP
Dwa utwory z EP-ki w wersjach live:
Cody - Under The Pillow - przywodzi na myśl jakieś odludzie, jakąś taką pustkę, bezkres i bezczas. "For now my head is under the pillow, my mind is on you" - rozczula. A skrzypce i wiolonczela wprowadzają niedookreślony rodzaj melancholii...

Cody - Under The Elms  - delikatna gitara, charakterystyczne trąbki... I tekst "I hold your hand when the world goes underground", który roztopiłby nawet największe lody.


W muzyce grupy Cody odżywają dźwięki country, folkpopu, inspiracji postrock'iem... nordyckości. Ale nie tylko. Pomieszane są bowiem z klimatycznym brzmieniem wiolonczeli, skrzypiec i klasycznej gitary akustycznej. Każda melodia "niesie" też na powierzchni mądry tekst. A do tego odrobinę "The National'owej" melancholii.

Debiutancka płyta Cody - "Songs" (2009) jest, w przeciwieństwie do EP-ki, dostępna do kupienia z granicą. Można ją też w całości odsłuchać na stronie bandcamp zespołu.

Jedenaście urzekających kompozycji przenosi słuchacza w najróżniejsze miejsca. 

"Songs" LP
"Songs" zabiera gdzieś na wieś, albo do małego miasteczka. Na ganek starego domu pod lasem ("Remember When"). "Songs" zaprasza na ognisko, gdzie spotykają się przyjaciele. Prowadzi na pustą plażę, gdzie wybraliśmy się na samotny spacer. "Songs" wsadza do samochodu, którym przemierzamy opuszczone boczne drogi ("Down In The Dark", w którym pobrzmiewają echa muzyki country. I kolejny pięknie zaśpiewany fragment: "Will you come and save me, I'll wait for you to come"). "Songs" odnajduje na zatłoczonej ulicy, kiedy próbujemy dogonić uciekający czas ("Ever Go", w którym skrzypce grające partie gitar nadają tempo).

"Songs" urzeka niewymuszoną mądrością ("What's Behind"). "Songs" wyciska łzy, ale i w pewien sposób uspokaja ("I Want You").

"Songs", to po prostu 11 piosenek, które mogą nas zabrać wszędzie i zrobić wszystko, jeśli się im na to pozwoli. Ale mogą też spokojnie grać w tle, bez zmuszania słuchacza do czegokolwiek. To Ty decydujesz, na co pozwalasz temu albumowi.

To według mnie pewna specyfika muzyki Cody. Z jednej strony może być niezobowiązująca, niepochłaniająca uwagi, przyjemnie grająca w tle. Z drugiej, jeśli tylko zechcemy, możemy się w nią zanurzyć i dać się poprowadzić. Jednak nic na siłę. I te skrzypce...
"The band was started out by front man Kaspar Kaae in 2004 and several musicians has since then taken part in the band. In the last couple of years the band has had a more steady composition and has evolved into a band of extremely talented and hard working live musicians." (źródło)
Jest w nich i "zachodniość", i "nordyckość", i "duńskość". Cody. !!!

Zespół wydał do tej pory dwie EP-ki: "Cody" i najnowszą "Under The Elms, Under The Pillow" oraz album "Songs". 
Cody jest częścią bardzo ciekawego duńskiego projektu, powołanego do życia przez muzyków ze stolicy Danii - Copenhagen Collaboration.

CO? GDZIE? JAK? 
Bandcamp - tutaj do odsłuchu cała płyta "Songs"
Facebook

Brak komentarzy: